Walka o życie Klekota. Bociek potrzebuje Waszego wsparcia. Żyje od roku z niezagojoną, amputowaną nogą. To niewyobrażalne cierpienie. Dzięki Wam możemy mu pomóc.! Bociek Klekot z amputowaną nóżką potrzebuje Waszej pomocy!

Kiedy znaleziono suchy szkielet obciągnięty skórą i cudnymi, zmęczonymi oczami popłakałam się. Ale nie poddałam. Łzy mi same płynęły, owszem, gdy dwanaście razy na dobę trzymając jego dziób w górze przesuwałam mozolnie, delikatnie palcami wzdłuż szyi odrobiny mięsa, ale nadziei nie straciłam. A on chciał żyć. Walczył. Wygrał. Kochani pomóżmy mu.. Nie pozwólmy cierpieć w milczeniu!

Od Waszych dobrych serc, wszystko zależy. Jego los jest w Waszych rękach. UDOSTĘPNIAJCIE post, niech więcej osób wie o nim i reszcie bandy ptasiej. Bo to też ratunek dla nich i lepszy byt.

Żyje w ciągłym bólu i bardzo cierpi. Potrzebna jest druga operacja. Tym razem poza Rabką Zdrój. Najpewniej będzie w Łodzi. Koszty transportów , zabiegu, leczenia, rekonwalescencji, utrzymania, specjalnego odżywiania są ogromne. Ponadto pieniądze z zrzutki są potrzebne do utrzymania innych ptaków i zwierząt. Dwa gawrony, dwie kawki, sójka, kilkanaście gołębi, trzy psy i kot również chcą jeść. Ptaki potrzebują na zimę ocieplonych schronień. Mój mąż może je zbudować, żeby było taniej, ale materiały kosztują. Woliera w której mieszkają wymaga zrobienia odwodnienia i podniesienia terenu, bo woda z gór spływa i robi się tam bagno.

Każda Waszą złotówka przeznaczona zostanie przeznaczona na pomoc zwierzakom. Na wyżywienie, leczenie ich i poprawienie warunków życia.

Proszę o UDOSTĘPNIANIE

LINK gdzie możesz wpłacić pieniązki - TUTAJ.

Więcej o informacji - TUTAJ.

Tekst i zdjęcia: [Tamara]